Jon Jonasza, rozdział Księga Jonasza, rozdział 2
I modlił się Jonasz do PANA, swego Boga, we wnętrznościach tej ryby;
I powiedział: Wołałem do PANA w swoim ucisku i wysłuchał mnie; z głębi piekła wołałem i wysłuchałeś mego głosu.Ps 120:1
Rzuciłeś mnie bowiem w głębię, w sam środek morza, i ogarnęła mnie toń. Wszystkie twoje nawałnice i fale przewaliły się nade mną.Ps 42:7
Wtedy powiedziałem: Zostałem wygnany sprzed twoich oczu, ale będę jeszcze patrzył w stronę twej świętej świątyni.Iz 38:11
Wody ogarnęły mnie aż do duszy, przepaść mnie otoczyła, moją głowę owinęła trawa morska.Ps 69:1
Zstąpiłem aż do posad gór, swymi ryglami ziemia zamknęła się przede mną na wieki. Ty jednak wyprowadziłeś moje życie z dołu, PANIE, mój Boże!
Gdy moja dusza we mnie omdlewała, wspomniałem na PANA, a moja modlitwa przyszła do ciebie, do twej świętej świątyni.Ps 18:6
Ci, którzy trzymają się próżnych marności, pozbawiają się miłosierdzia;
Ale ja z głosem dziękczynienia będę ci składał ofiary, wypełnię to, co ślubowałem. Od PANA pochodzi wybawienie.Ps 50:14; Hbr 13:15
Wtedy PAN rozkazał tej rybie, a ona wypluła Jonasza na brzeg.Mt 12:40